W poprzednim artykule pisałam o tym jak przekonać dzieci do zdrowego odżywiania w tym artykule będę go kontynuować omawiając problem dzieci starszych i młodzieży.

Jeśli chodzi o dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym (połączone te grupy zostały ze względu na zmniejszenie kontroli nad całodniowym żywieniem dziecka), należy sobie odpowiedzieć co jest problemem w tym momencie. Jeśli dziecko miało do tego czasu wyrobione w domu prawidłowe i zdrowe nawyki żywieniowe, nie należy się obawiać, ponieważ to są bardzo silne fundamenty. Po południu oraz w weekendy nadal dziecko spożywa posiłki wg modelu rodzinnego. Jeśli natomiast, z różnych powodów dziecko nie odżywia się ani w sposób prawidłowy, ani spożywając zdrowe produkty, dobór odpowiedniego przedszkola lub szkoły (zasięgnąć opinii w tej kwestii) może pomóc to zmienić, ponieważ dziecko będzie funkcjonować w grupie rówieśniczej i również zadziała w mniejszym lub większym stopniu proces modelowania poprzez chęć przynależności dziecka do grupy. Niestety wówczas wskazane jest zadbanie o kontynuację nauki prawidłowych nawyków w czasie po przedszkolnym lub szkolnym, co wymaga zaangażowania i wiedzy rodziców lub opiekunów.

Rozwinięcia tematu wymaga szkoła, ponieważ ilość zapewnianych posiłków jest zdecydowanie mniejsza. Konieczne jest wyposażenie dziecka w drugie śniadanie. Oczywiście pieniądze na drugie śniadanie nie są tym samym, ponieważ nie wiadomo, co dziecko kupi i czy w ogóle coś zje. Biorąc pod uwagę okres rozwojowy dzieci w wieku szkolnym, konieczne jest, aby dostarczały z diety wszystkich niezbędnych składników zarówno w celu przebiegu prawidłowego rozwoju fizycznego jak utrzymania koncentracji oraz innych umiejętności poznawczych na odpowiednim poziomie pozwalającym na naukę, aktywność fizyczną, realizowanie pasji czy dbanie o odporność. Jeśli jest to dziecko, którego czas pozaszkolny jest spędzany aktywnie i wypełniony dodatkowymi zajęciami, tym ważniejsze jest odpowiednie zadbanie o podaż energii ze zdrowych źródeł. Jest to również wiek, w którym w przypadku niechęci do jedzenia, można wprost użyć tego argumentu, że odpowiednia jakość diety pozwoli na lepszą koncentrację, pamięć, zdolność do nauki, czy energię do aktywności fizycznej, która może się okazać kluczowa przy rozwijanej pasji.

Dzieci starsze i młodzież są wyjątkową grupą, a możliwości wpływu na tym etapie są mocno ograniczone. Jeśli w środowisku rodzinnym dziecko wypracowało prawidłowy model żywienia nie ma problemu, wszystko co najlepsze jest mu naturalne. Natomiast jeśli tak nie jest, a okres wczesnoszkolny również nie był owocny w edukację żywieniową to pole manewru jest niewielkie. W sumie można siłą (nie polecam!) lub po dobroci (powiedzmy...). Siłą, czyli można używać, zakazów, nakazów, nasuwa się pytanie: po co? Czasami wydaje się nie być wyboru jeśli dziecko choruje a dieta ma kluczowe znaczenie dla procesu zdrowienia, jednak żadne zakazy ani nakazy nie dadzą oczekiwanego efektu na takim etapie poza prawdopodobnie nasilonym okresem buntu. Dzieje się tak ponieważ, zakazy i nakazy będą powodować opór a żywienie jest to wbrew pozorom sfera w której dosłownie opiekunowie niewiele mogą, młodzież wówczas traktuje tą przestrzeń jako tę w której mogą decydować, a najczęściej wręcz zrobić rodzicom na przekór. Koncentracja na ich odżywianiu stanie się polem walki i demonstracją siły, co często skutkuje zaburzeniami odżywiania wieku młodzieńczego, dlatego jeśli temat wymaga interwencji powinna ona być przeprowadzona delikatnie.

Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest „po dobroci”, lecz co to oznacza? Dziecko ma mieć poczucie, że to ono stanowi o sobie i decyduje o swoim odżywianiu, jeśli temat jest sporny, najlepiej gdyby czuło obojętność rodziców w tej kwestii, wtedy większa szansa, że samo postanowi o siebie zadbać. Co może w tym momencie zrobić rodzic nastolatka? Odnieść się do jego autorytetów i priorytetów, może syn potrzebuje energii na trening tenisa? Córka chciałaby mieć promienistą cerę i ładne włosy? Córka lub syn potrzebują zwiększyć koncentrację przed udziałem w wymarzonej olimpiadzie językowej? Przykładów ogrom, należy podsunąć dziecku sugestię, jak istotna jest dieta w kwestiach dla niego ważnych (Tylko sugestię! Aby nie chciało robić na odwrót, musi mieć czas zasięgnąć informacji, prawdopodobnie w internecie..., a później poczuć, że samo decyduje o sobie i wyjść z inicjatywą zmian lub prośbą o pomoc). Jeśli natomiast nie ma ewidentnych problemów, temat jest traktowany nijak, z ignorancją, więc edukacja żywieniowa nie ma najmniejszego sensu ponieważ na dany moment nie ma jej do czego odnieść, ale nie stanowi również źródła kłopotów intelektualnych czy zdrowotnych rodzic, który uczestniczy w przygotowywaniu posiłków w sposób naturalny może w nich przemycać ogrom wartościowych produktów i składników pokarmowych oraz decydować o reklamaJak przekonać dzieci do zdrowego odżywiania? część IIzaopatrzeniu spożywczym kuchni i lodówki, licząc, że dziecko skorzysta z tego, zachowując kieszonkowe na inne przyjemności, a nie marnując na bezwartościowe jedzenie.

Podsumowując, drodzy rodzice, pamiętajcie: Dziecko idzie za wzorcem, nie za radą, więc bądźcie wzorcem dla swoich najmłodszych, bo możliwe, że żadnymi mądrościami nie „przekonacie” ich do zdrowego odżywiania jeśli sami nie wierzycie w jego moc i nie praktykujecie jego zasad.

W następnym wydaniu, zapraszam na kilka przykładowych przepisów na lunch boxy szkolne dla dzieci.